Pies przewodnik w pigułce

Pies przewodnik to wyjątkowy pomocnik osoby niewidomej. Jeśli spotkamy taką parę na ulicy, to trudno przestać obserwować, jak płynnie poruszają się wśród zgiełku miejskich ulic i tłumu spieszących się ludzi. Jednak wokół pracy takich psów narosło sporo mitów, a stan realnej wiedzy na ten temat wśród ludzi jest wciąż dość niski. Jak to się więc dzieje, że z małego szczeniaka wyrasta pies przewodnik? Co potrafi taki pies? W jaki sposób może pomóc osobie niewidomej i czy dla każdej osoby niewidomej jest dobrym pomysłem? Czym różni się poruszanie się z psem przewodnikiem od poruszania się za pomocą białej laski? Jak osoba widząca może pomóc w trakcie pracy z psem osobie niewidomej, a czego powinna unikać? Temat bardzo obszerny, ale postaram się w tym artykule zawrzeć jego zarys.

Psy przewodniki to wyjątkowe psy asystujące szkolone do pomocy osobom niewidomym. Spoczywa na nich duża odpowiedzialność, nie tylko za poprawę komfortu życia ich właścicieli, ale także za ich bezpieczeństwo w trakcie wspólnego poruszania się. Z tego powodu przed psami przewodnikami stawiane są bardzo wysokie wymagania, dotyczące ich psychiki – potrzebne są zwierzęta chętne do współpracy z człowiekiem, socjalne, nieagresywne, stabilne psychicznie. Jednocześnie taki pies musi być przynajmniej średniej wielkości, żeby poradzić sobie z prowadzeniem dorosłego człowieka; powinien też cieszyć się dobrym zdrowiem. Te cechy spowodowały, że obecnie, zarówno na świecie, jak i w Polsce, najczęściej do tej roli szkoli się psy z grupy retrieverów. Pierwotnie używane przez myśliwych głównie do aportowania zestrzelonego w trakcie polowania ptactwa, dziś stanowią najpopularniejszą grupę ras wśród psów asystujących – na czele z psami rasy Labrador Retriever.

Proces selekcji przyszłych psów przewodników zaczyna się już na etapie wyboru rodziców szczeniąt. Potrzebne są psy o dobrym zdrowiu – przebadane na typowe dla rasy choroby, jak dysplazja stawów biodrowych i łokciowych czy choroby oczu – oraz o dobrym charakterze. Następnie, z urodzonego miotu, dzięki wielotygodniowej obserwacji rozwoju i przeprowadzeniu testów behawioralnych, wybierane są osobniki najlepiej rokujące do wykonywania tego zadania w przyszłości. Unika się szczeniąt zbyt dominujących, lękliwych, o bardzo dużym temperamencie; preferuje się pieski podążające za człowiekiem, wesołe i odważne. Szczenięta, po przeprowadzce do nowego domu trenera, przechodzą gruntowną socjalizację, czyli oswajanie ze wszystkim, co mogą spotkać w późniejszym życiu i pracy – poznają inne zwierzęta, wielu ludzi, uczą się spokojnie spacerować w centrum miasta, podróżować samochodami i komunikacją miejską. Gdy nabiorą już tych podstawowych umiejętności i staną się ‚psimi nastolatkami’, rozpoczyna się trening specjalistyczny w szorkach. Psy szkolone są głównie za pomocą wzmocnień pozytywnych do wykonywania komend trenera, a potem osoby niewidomej.

Jeśli chodzi o szkolenie psów, zawsze musimy pamiętać, że to na człowieku spoczywa rola dopasowania sposobu komunikacji ze zwierzęciem i doboru metod tak, aby pies zrozumiał czego od niego wymagamy i chciał polecenia wykonywać. Pies tworzy bardzo silną więź emocjonalną ze swoim właścicielem – najpierw jest to trener, później, po etapie przekazywania – osoba niewidoma. Bez tej relacji, wzajemnego szacunku i zaufania, wspólna praca nigdy nie będzie taka, jak być powinna. Często zapominamy też o tym, że pies żyje w teraźniejszości, więc wszelkie pochwały lub upomnienia muszą być wydawane natychmiast, tzn. w chwili wykonywania danej czynności – nie możemy strofować psa za błąd popełniony 3 minuty temu, ani liczyć na to, że zrozumie pochwałę za doskonałe zaznaczenie początku schodów, kiedy wejdziemy już na czwarte piętro.

Jeśli chodzi o umiejętności psa przewodnika, jakie nabywa w trakcie treningu specjalistycznego, obejmują one kilka/kilkanaście komend, wśród których najważniejsze to: prowadź do przodu, skręć w lewo, skręć w prawo, pokaż mi drzwi, pokaż mi wejście do autobusu czy tramwaju, znajdź miejsce siedzące lub przystanek, oznacz przejście dla pieszych, schody w górę lub w dół. Pozornie niewiele, ale dzięki łączeniu tych komend oraz dzięki kreatywnej pracy psa, który na bazie codziennie zdobywanego doświadczenia, umie radzić sobie z coraz to nowymi sytuacjami w bezpieczny sposób; para pies przewodnik – osoba niewidoma może sprawnie poruszać się nie tylko po stałych trasach, ale także w nowych miejscach.

Rozwińmy, co kryje się pod poszczególnymi komendami – zwracam uwagę, że każdy pies może być nauczony danego zachowania na inną komendę słowną i nie należy tego zmieniać.

- prowadź do przodu – pies przewodnik prowadzi osobę niewidomą naprzód w taki sposób, aby oboje poruszali się po chodniku, płynnie omijali przeszkody lub ludzi zarówno po prawej, jak i lewej stronie; jeśli przeszkody nie da się ominąć, to pies zatrzymuje się i czeka na decyzję człowieka

- zakręt w lewo/prawo – pies po wydaniu tej komendy powinien skręcić w pierwszy napotkany zakręt chodnika/ścieżki we wskazanym kierunku

- pokaż przejście – pies odnajduje oznakowane przejście dla pieszych i zatrzymuje się przy jego krawędzi

- pokaż drzwi – pies prowadzi do drzwi

- pokaż schody w górę – pies zatrzymuje się w taki sposób, że przednie łapy stawia na pierwszym schodku w górę

- pokaż schody w dół – pies zatrzymuje się przy krawędzi schodów w dół – analogicznie jak schody są oznaczane wszelkie nierówności typu krawężniki

- prowadź do drzwi autobusu – pies doprowadza do drzwi i jeśli są otwarte, to na moment zatrzymuje się z przednimi łapami już w pojeździe

- pokaż miejsce siedzące – pies powinien doprowadzić do wolnego miejsca /krzesła, ławki i stanąć z głową koło niego lub położyć na tym miejscu głowę

Tyle teorii, jak natomiast wygląda praktyka? Jak przebiega proces przekazywania psa osobie niewidomej i czym różni się nowy sposób poruszania się takiego człowieka?

Jak już wspomniałam, kluczowe dla dobrej, efektywnej pracy jest stworzenie prawidłowej, silnej więzi między człowiekiem a psem. Nie da się jej zaprogramować, jak w komputerze, trzeba ją budować i codziennie nad nią pracować. Psy są zwierzętami, które mają własne charaktery, silne i słabsze strony, różną zdolność do długotrwałego wytężonego wysiłku, jakim jest praca w szorkach. W trakcie doboru psa do osoby niewidomej należy uwzględnić jej naturalne tempo poruszania się, tryb życia, fakt posiadania innych zwierząt, miejsce zamieszkania, sytuację rodzinną, np. czy ma małe dzieci. Jednocześnie trzeba zdawać sobie sprawę, że osoba niewidoma musi zostać prawdziwym przewodnikiem swojego psa, osobą, która będzie w stanie samodzielnie zająć się opieką nad nim, zapewnieniem mu spacerów, zaspokojeniem jego potrzeb poza pracą. Psy zwykle dużo łatwiej akceptują ludzi o otwartym charakterze, asertywnych, ale i empatycznych, którzy lubią obserwować i wyciągać wnioski. Pamiętajmy, że pies komunikuje się z nami w swój psi sposób, używając głównie mowy ciała, ruchu uszu, napięcia mięśni, spojrzeń– i to na człowieku ciąży rola zrozumienia tych sygnałów i odpowiedniego na nie reagowania. Psy przewodniki bardzo dobrze wpasowują się w życie osób niewidomych, które już wcześniej były aktywne, dużo podróżowały nie tylko po stałych trasach, dobrze korzystają z białej laski. Zwracam na to uwagę, ponieważ pies przewodnik nie pracuje całkowicie samodzielnie, nie działa jak zaawansowany GPS, w który wpiszemy miejsce, do jakiego chcemy dotrzeć i to wystarczy – osoba niewidoma musi przynajmniej mniej więcej orientować się, gdzie chce się dostać, aby móc wydawać komendy kierujące pracą psa – oczywiście, jeśli na tej trasie pojawi się niespodziewana przeszkoda, np. dziura w chodniku czy schody, o których osoba niewidoma nie wie, to pies przewodnik i tak oznaczy je bez komendy, dzięki czemu podróż będzie bezpieczna. Dlatego właśnie osoby z bardzo dobrą orientacją przestrzenną i świetnie poruszające się z białą laską najlepiej radzą sobie z psami przewodnikami i w najpełniejszy sposób mogą korzystać z ich pomocy. Bardzo ważna jest też codzienna praca osoby niewidomej z psem oraz samodzielna stała opieka nad nim – zwłaszcza w początkowym etapie po przekazaniu. Jest to kluczowy moment tworzenia się relacji między nimi i bardzo ważne, żeby inni domownicy nie wyręczali w tych zajęciach osoby niewidomej, bo może to zaburzyć proces zżywania się psa z nowym właścicielem.

Jakie są różnice między pracą z psem, a pracą z białą laską? Tak naprawdę jest bardzo dużo podobieństw – aby sprawnie się poruszać, osoba niewidoma powinna być dobrze zrehabilitowana i samodzielna, z dobrą orientacją przestrzenną i wiedzą o ruchu miejskim. W trakcie poruszania się z psem to osoba niewidoma decyduje, kiedy przejść przez ulicę – pies nie rozpoznaje świateł sygnalizacji. Pies nie umie przeczytać numeru autobusu, ani zareagować na komendę typu „prowadź do trzecich drzwi”, nie rozróżnia ścieżki rowerowej od chodnika. Nie jest także obrońcą, nie może wykazywać żadnych agresywnych zachowań wobec ludzi i mijanych zwierząt. We wszystkich tych sytuacjach osoba niewidoma musi liczyć na siebie i na pomoc innych ludzi. Bywa, że pies skaleczy łapę albo jakaś nowa ekstremalna sytuacja wystraszy go lub rozproszy na tyle, że nie będzie w stanie przez jakiś czas dobrze pracować – należy mieć to na uwadze i zawsze być gotowym, żeby móc poradzić sobie samodzielnie z białą laską.

Jakie są więc korzyści z posiadania psa przewodnika? Co sprawia, że te osoby niewidome, które dobrze ułożyły sobie relacje ze swoimi psami i od lat z nimi pracują, nie wyobrażają już sobie życia bez nich? W rozmowach najczęściej mówią o tym, że kiedy idą z psem, nie muszą aż tak mocno koncentrować się na trasie, więc nie jest to tak wielki wysiłek psychiczny jak z białą laską. Ufają swoim psom i czują się bezpieczniej, kiedy to psy prowadzą. Dzieje się tak u zgranych, doświadczonych par, po wielu godzinach i kilometrach przemierzonych razem. Pierwszy etap to jednak zawsze masa wiedzy do przyswojenia i spory stres i dla psa, i dla człowieka. To, w czym psy są niewątpliwie lepsze niż biała laska, to ich umiejętność inteligentnego rozwiązywania problemów. Psy np. bardzo dobrze rozumieją ideę poruszania się po chodniku/ ścieżce – nawet jeśli dostały komendę naprzód, a chodnik zakręca w lewo i jest to jedyna droga, to bez dodatkowej komendy pójdą w lewo. Nie umieją liczyć i prowadzić od czwartej klatki schodowej, ale jeśli codziennie chodzimy do tych konkretnych drzwi, to będą przewidywać, że tam właśnie chcemy iść i zaoszczędzą nam czasu i kłopotów z liczeniem. Jeśli zgubimy się na placu, gdzie nie ma chodników, tylko duża wybrukowana powierzchnia, to pies zazwyczaj poprowadzi tam, gdzie widzi poruszających się innych ludzi. Podobnie jeśli idziemy wzdłuż wyłożonego szkłem biurowca, w którym ciężko byłoby z laską określić gdzie są drzwi – pies z dużym prawdopodobieństwem będzie zwracał uwagę, gdzie wszedł jakiś inny przechodzień i tam nas doprowadzi na komendę ‚pokaż drzwi’. Także zimą, jeśli ścieżki są zasypane śniegiem, poruszanie się z psem po stałych trasach jest łatwiejsze, ponieważ pamięta on, gdzie znajdują się zakręty czy przejścia dla pieszych, nawet jeśli aktualnie ich dobrze nie widać.

W trakcie przekazywania psa przewodnika osoba niewidoma staje się najważniejszym człowiekiem w życiu psa, jego opiekunem i przyjacielem, ale także i trenerem. Aby pies dobrze pracował, wymaga doszkalania, odświeżania umiejętności, treningu przez całe życie. Trener w trakcie przekazywania uczy osobę niewidomą, jak sobie radzić z różnymi sytuacjami – np. co zrobić jeśli pies zjada odpadki, co jeśli za płytko omija przeszkodę lub zapomina oznaczyć przejście. Jeżeli problem pojawił się niedawno i nie został utrwalony, to zwykle można go skorygować w krótkim czasie, bowiem wystarczy tylko kilka powtórek, dlatego ważne jest, aby eliminować błędy niezwłocznie.

Gdy pracujemy z osobą niewidomą z psem przewodnikiem, np. w trakcie lekcji orientacji przestrzennej, powinniśmy pamiętać o kilku zasadach, które ułatwią te spotkania. Psu trudniej jest pracować, jeśli jego właściciel cały czas rozmawia z innym człowiekiem, dlatego dużo lepiej zatrzymać się, omówić plan działania i dopiero ruszyć za osobą niewidomą z psem. Pamiętajmy, że to osoba niewidoma wydaje psu komendy, ona go chwali i ona upomina. Jeśli zauważymy coś, co nas zaniepokoi, to poinformujmy o tym osobę niewidomą i dokładnie opiszmy jej daną sytuację, ale nie wchodźmy w interakcje z psem. Opis środowiska i zachowania psa może także pomóc wtedy, kiedy osoba niewidoma sama nie jest w stanie ocenić, czemu pies reaguje w dany sposób. Wyobraźmy sobie np. że pies odmawia pójścia naprzód w jakimś miejscu. Raz może to być spowodowane tym, że widzi innego znajomego psa z tyłu za sobą i chciałby zrobić sobie przerwę na zabawę, innym razem może odmówić, bo widzi przed sobą psa, który wygląda agresywnie i nasz pies oceni sytuację jako zbyt niebezpieczną, aby się do niego zbliżyć. Bardzo często podobne zachowanie /np. pies zwalnia albo się zatrzymuje/ może być spowodowane przez różne rzeczy – np. strach lub rozproszenie- i reakcja człowieka musi być dopasowana do tego konkretnego wydarzenia. Jeszcze raz podkreślę, że osobą decyzyjną i prywatnym trenerem swojego psa jest po etapie przekazywania osoba niewidoma. Jeśli nie umiemy poradzić sobie z jakimś zachowaniem, nie rozumiemy go – to zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jest zgłoszenie się na konsultacje do trenera psów przewodników – im szybciej zareagujemy, tym łatwiej będzie pozbyć się problemu. Dzięki temu wspólna praca osoby niewidomej z jej psem przewodnikiem będzie znów najefektywniejsza i najbezpieczniejsza.

Monika Marcelewicz

Odpowiedz

Komentarz: