Podaruj sobie odrobinę orzeźwienia

Wiem, wiem, bardzo dawno nic nie pisaliśmy z Redzikiem, ale to te nasze panie… Wiecie, one są takie zajęte, a my… proste psy przewodniki nie bardzo mamy na to wpływ.

Jednak dziś wreszcie udało mi się doprosić o chwilkę czasu u Asi i opowiem Wam krótką historię.

W weekend byliśmy z Asią u jej rodziców. Tam jest po prostu brylantowo! Tyle miejsca do biegania, że się w psiej głowie nie mieści, ogród, trawa i oczko wodne. Niestety, Asia woli, żebym się w nim nie kąpał, więc i jej rodzina mnie pilnuje. Wczoraj, kiedy już niedługo mieliśmy wybierać się na busa, żeby wrócić do Warszawy, poszedłem sobie jeszcze na ostatni obchód ogrodu. Asi tata skutecznie mnie pilnował, ale gdy na chwilę się odwrócił, to ja szybciutko „chlup” do wody. Było bardzo miło, choć krótko. Później Asia z rodzicami szybko mnie wycierali i na szczęście zanim wsiadłem do busa, zdążyłem przeschnąć nieco.

To była miła chwila.

Merdam do Was przyjaźnie i życzę wszystkim brylantowego tygodnia, nieważne czy pracujecie czy jesteście na urlopach.

Orzeźwiony Bryś

Odpowiedz

Komentarz: