Sebastian i Rol – pies specjalnej troski

Wczoraj, kiedy siedziałem na przystanku, podeszła do mnie pani i pyta się:
- Czy ten pies jest specjalnej troski, bo ma takie dziwne coś na sobie?
Odpowiedziałem z uśmiechem:
- Nie proszę pani, to ja jestem specjalnej troski i to coś, co ma pies na sobie ma
mi pomagać.

Odpowiedz

Komentarz: